Szóstki za spanie na lekcji matematyki
Szóstka za spanie na lekcji matematyki. Dzisiaj miałem ze swoją klasą czwartą dwie matematyki pod rząd, a przez przypadek okazało się że wskoczyło mi zastępstwo z kolejną moją matematyką dla tejże klasie. Od razu refleksja, że nie mogę im tego robić, bo zaoram ich umysły. Pierwsza lekcja w miarę typowa jak na moje standardy, ale już wplotłem elementy gry-rywalizacji, aby podnieść temperaturę umysłów. W pewnym momencie matematyka wyglądała jak licytacja bydła w Teksasie. Weszli w taką zabawę jak w dym. Druga lekcja. Tu podstawa programowa poszła się w dal… i wyjęliśmy zakazane w szkole telefony, uruchomiliśmy kalkulatory w wersji naukowej, na rzutniku uruchomiłem poprzez komputer kolejny kalkulator i była nauka obsługi tych wszystkich magicznych przycisków kalkulatora. Trzecia godzina matematyki. No ileż można? Poprosiłem o wyjęcie zeszytów ćwiczeń. Z racji tego, że noszę do szkoły słuchawki wygłuszające ze sklepu budowlanego, zakładałem im po kolei te słuchawki, pokazują...