Posty

Nauka języków.

Obraz
Nauka języka obcego. Cała klasa powtarza: I am you are he is she is it is. Skąd to znamy? Czy to jest efektywna metoda nauki języka obcego? Tak się teraz składa, że w Polsce przebywa ogromna liczba Ukraińców, ale są też Białorusini, a także Rosjanie. Oni wszyscy mają dzieci i te dzieci trafiają do polskich szkół. We wszystkich klasach, w których uczę jest kilkanaście osób, dla których język polski nie jest ojczystym językiem. W kilku przypadkach polski jest dla nich totalnie językiem obcym. Operują pojedynczymi słowami. Także ich rodzice. Jak w takiej sytuacji pomóc takiemu dziecku, zaadaptować się w nowej dla niego, stresującej rzeczywistości. Z rodzinnych doświadczeń, wiem jakie jest to stresujące, gdyż znam osobiście przypadki ucieczki rodzin z dziećmi do Niemiec w latach 80-tych i ciężkie chwile adaptacji w odmiennej rzeczywistości. Obecnie w kasie pomogli mi w tym moi uczniowie polskojęzyczni. Wystarczyło, zrobić odpowiedni wstęp, pokazać jakie mogą ...

Informatyka w szkole

Obraz
Informatyka. Poniżej pokażę na przykładzie informatyki absurdy szkolne. Oczywiście można taką analizę zrobić dla każdego przedmiotu. (będzie troszeczkę dłuższe, bo będą tu wklejki z wymagań edukacyjnych) Pracowałem 17 lat swojego życia zawodowego jako informatyk, administrator sieciowy, obsługujący sieci komputerowe między innymi w gdańskich urzędach skarbowych. Nudna praca, ale wymagająca rozległej wiedzy, o komputerach, o zabezpieczeniach sieciowych, o bazach danych, o systemac h wielopoziomowych, o skutecznej archiwizacji danych, o GIODO, o RODO. Nudy, ale wymagające staranności i rzetelności. Ale czy jestem informatykiem? Nie. Nie mam żadnych papierów, żadnego wykształcenia, nie robiłem żadnego kursu, żadnych studiów w kierunku informatyka. W szkole średniej miałem przedmiot podstawy technik cyfrowych, z materiałem z lat 50-tych. A podstawówka to prehistoria z atramentem noszonym w tornistrze i piórami wiecznymi. To dlaczego mnie zatrudniono po studiach fizycznych...

Znany edukator VS minister MEN

Obraz
Edukacja kreatywna. A jakaż inna może być edukacja sama w sobie? Czy w ogóle może nie być edukacją kreatywną? Konferencja Edukacji Kreatywnej zapowiadana na koniec tego miesiąca, to jedna z konferencji jakie często zdarzają się nam w Polsce, które poruszają temat zmian w systemowej edukacji, aby ta była bliższa potrzebom dzieci. Ale ta będzie szczególna i wyjątkowa. Dzięki mostowi internetowemu, uczestniczyć w niej będzie Ken Robinson, światowej sławy piewca zmian w skostniałych systemach edukacyjnych. Dlaczego słuchamy jego wystąpień, dlaczego myślimy, że ma rację, dlaczego podobni do niego inni propagatorzy i ci obecni i ci sprzed 100 lat, mówią coś co jest dla zdrowo myślącego człowieka normalne, oczywiste, zdrowe. I zadajemy sobie pytanie, co się dzieje, że te oczywistości, te naturalne zdrowe refleksje nie znajdują odzwierciedlenia w naszej rzeczywistości? Na tej drodze do szczęśliwości, do katharsis edukacyjnego staje urzędnik. Kim jest tenże urzędnik, jakie ma za...

Dzwonek w szkole. Słuchawki.

Obraz
Zacząłem pracować w szkole jako człowiek o wyprostowanej postawie, nie posiadający przykurczów, nielękliwy. Ot taki przeciętny pięćdziesięciolatek, uprawiający trochę sportu. I z dnia na dzień, kurczę się coraz bardziej, staję się coraz bardziej lękliwy, garbię się chodząc po szkolnych korytarzach, z przerażonymi oczami wypatrujący, gdzie na ścianie wisi i za chwilę może, kolejny raz mnie przeraz ić… Czerwony DZWONEK!!! Gdy ryknie, a nie jestem na to przygotowany, gdy będę przez przypadek w jego zasięgu rażenia, kurczę się cały, wstrząsa mną dreszcz, konwulsja, dokłada się do mojej psychiki kolejna dawka lęku. Kto tego nie przeżył, ten nie wie, jak taki dźwięk szkolnego dzwonka może wywiercić dziurę w głowie. To wrażenie gorsze niż to znane nam z wiercenia dziur w zębach. Ale kolejny raz nie chodzi o to, abym się nad sobą użalał, bo jestem stary dziad, który w życiu niejedno doświadczył. Niestety często widuję dzieci, które przez przypadek znalazły się w za...

Szóstki za spanie na lekcji matematyki

Obraz
Szóstka za spanie na lekcji matematyki. Dzisiaj miałem ze swoją klasą czwartą dwie matematyki pod rząd, a przez przypadek okazało się że wskoczyło mi zastępstwo z kolejną moją matematyką dla tejże klasie. Od razu refleksja, że nie mogę im tego robić, bo zaoram ich umysły. Pierwsza lekcja w miarę typowa jak na moje standardy, ale już wplotłem elementy gry-rywalizacji, aby podnieść temperaturę umysłów. W pewnym momencie matematyka wyglądała jak licytacja bydła w Teksasie. Weszli w taką zabawę jak w dym. Druga lekcja. Tu podstawa programowa poszła się w dal… i wyjęliśmy zakazane w szkole telefony, uruchomiliśmy kalkulatory w wersji naukowej, na rzutniku uruchomiłem poprzez komputer kolejny kalkulator i była nauka obsługi tych wszystkich magicznych przycisków kalkulatora. Trzecia godzina matematyki. No ileż można? Poprosiłem o wyjęcie zeszytów ćwiczeń. Z racji tego, że noszę do szkoły słuchawki wygłuszające ze sklepu budowlanego, zakładałem im po kolei te słuchawki, pokazują...

Ocena pracy nauczyciela

Obraz
Kto jest klientem w szkole? Kto jest zadowolonym, a kto nie? Kto decyduje o jakości usług świadczonych dla klienta? Kto ocenia te usługi i wycenia ich wartość? Dlaczego wszystkiego powyższego nie robi PODMIOT w szkole jakim jest uczeń. A gdyby tak: Pensja nauczyciela zależała wyłącznie od uczniów. 33,3 procent od obecnych. W formie ankiety ewaluacyjnej, która byłaby obligatoryjna i wiążąca dla podmiotu zarządzającego szkołą przy wypłacaniu tej części pensji. 33,3 procent od świeżych absolwentów. Którzy ocenialiby pracę nauczycieli już spoza murów szkoły, mając w pamięci jeszcze żywe obrazy z ich sposobu pracy. 33,3 procent od absolwentów 10 letnich. Ci znowu ocenialiby skuteczność życiową tego czego się nauczyli w szkole. Taki realny wkład. Już bez emocji, które schłodziły by się po latach. Taki układ trzystopniowy definiowalny także staż pracy i doskonale zastępował awans nauczyciela. Czyż nie byłaby to niewidzialna ręka wolnego rynku? Cały czas twierdzę...

Zmania obuwia

Obraz
Sezon jesienny, plucha, mokro, błotko. I w szkołach pojawia się akcja zmiana obuwia. Przypomina mi się w takim momencie moje Technikum Budowy Okrętów, kiedy to cała szkoła w mundurkach szurała przez jesień i zimę w zwykłych kapciach. Naprawdę groteskowy widok. Ale wracam do czasów współczesnych. Tak, w szkole zaczęła się akcja zmiany obuwia. A nauczyciele wyposażeni obecnie w narzędzie Systemu Punktowego Oceniania Zachowania, rzucili się na żer. Tłumaczę, że wyjściowo uczeń ma 100 punktów, ciągnie do 200 na wzorowy lub w dół do 0 za naganny. I dzisiaj uczniowie informują mnie, że otrzymali po 25 punków na minus, 25% oceny wyjściowej, za to że nie mieli butów na zmianę. 25% to totalne przestępstwo, conajmniej jak za pobicie ucznia. Ale najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że wystawił to nauczyciel, który sam nie zmienił obuwia. Skąd to wiem? Otóż, zrobiłem od 1 września eksperyment w pokoju nauczycielskim, gdzie codziennie nie kryjąc się z tym, zmieniam obuw...

Wybory

Obraz
Wczoraj pojawił się bardzo emocjonujący wpis z pewnym rysunkiem. Pozwoliłem sobie go sklonować z lekką modyfikacją. I pytam, która część rysunku najbardziej nas denerwuje? Do poprzedniego rysunku padały komentarze, że to hejt, że szykany. Przez pewien czas rano obserwowałem dyskusję, pozostawiając wpis, mimo kilku próśb o jego usunięcie. W pewnym momencie chcąc jedynie zablokować komentowanie, uda ło mi się go niefortunnie usunąć. Teraz wracam do wpisu w egalitarnej, pluralistycznej formie. Na naszej grupie są osoby oddane idei naprawy edukacji, gdzie zebrały się osoby mające na sercu jej zmianę na lepsze. Są rodzice, są nauczyciele, są osoby po prostu zainteresowane tematem, są także uczniowie. Nawet moi. Gdy mój uczeń prosi mnie rano o usunięcie wpisu, bo może to zaszkodzić grupie, która próbuje zbudować nową jakość edukacji, to już jest w dzisiejszym slangu, grubo. Dlaczego, między innymi nauczyciele, którzy powinni umieć podejmować trudne tematy, z „trudną” m...

Dylatacja czasu nauczycielskiego

Obraz
Arytmetyka wycieczek szkolnych. 3+3=3 6+0=12 Gdy nauczyciel ma zorganizować(uczestniczyć) sześciogodzinną wycieczkę w dniu kiedy ma trzy godziny lekcyjne, to broni się przed tym jak lew. Przecież ma tylko 3 45-minutowe lekcje, a będzie musiał spędzić z dziećmi 6 godzin zegarowych. Jakoś w tym momencie zapomina, że uczestnicząc w wycieczce, zwalnia się go na czas wycieczki z 3 godzin lekcyjnych w szkole, ale także zwolniono go z 3 godzin pracy w domu, z czasu który deklaruje, że poświęca na przygotowywanie tychże lekcji. Także 3 godziny lekcyjne plus 3 godziny zegarowe, wcale nie są 6-oma godzinami zegarowymi wycieczki, a jedynie 3 lekcjami które nauczyciel wybiera nie jadąc na wycieczkę. Gdy natomiast w dniu sześciogodzinnej wycieczki, ma sześć 45-minutowych lekcji, chętnie jedzie na tą wycieczkę. Tylko że wtedy zamienia 6 godzin lekcyjnych na 6 godzin zegarowych, ale na czysto ma 6 deklarowanych godzin na przygotowanie w domu lekcji z których będzie zwolniony. N...

NVC – Porozumienie Bez Przemocy

Obraz
NVC – Porozumienie Bez Przemocy. Nauczyciele uwielbiają szkolenia, kursy dokształcające, to wręcz moda środowiskowa. Obserwuję pełne listy nawet na szkoleniach nieobowiązkowych. Moda ta wytworzyła się zapewne z potrzeby podnoszenia kwalifikacji i stała się trendem. Wielu z nauczycieli szczyci się uczestnictwem w szkoleniach Porozumienie Bez Przemocy (ang. Nonviolent Communication, NVC). Cóż to takiego? Jest to sposób komunikacji, w którym nie oceniamy, a dajemy swoją opinię, sza nując czyjeś emocje i potrzeby, uwzględniając swoje emocje i potrzeby. I fajnie jest, gdy dany uczestnik kolejnego szkolenia może się pochwalić, nie tylko kolejnym dyplomem, ale i zrozumieniem, które wpływa na zmianę jego sposobu postępowania. Ale czy tak faktycznie się dzieje w przypadku nauczycieli? Rozważmy najpierw dwa przykłady. Sposób zadawania pytań w dialogu, oraz sposób przekazywania informacji. Pytania: Pytanie otwarte. Jaki jesteś? Pytanie zamknięte. Czy bywasz podły? Pyt...

Sentencje

Obraz
Sentencje. Te krótkie zdania czasami podsumowują coś, o czym można mówić godzinami, dlatego lepiej powiedzieć te kilka słów, niż zaćmić myśl tysiącami. Mam swoje własne dwie sentencje i jedną pożyczoną. Gdy cofam się 31 lat wstecz widocznie coś przeczuwałem w związku ze Szkołą Minimalną. Bo czyż nie jest ona jeszcze dzisiaj dla wielu dziwacznością? - Coś co dziś jest klasyką, wczoraj było dziwacznością. 1988r. Trzydzieści lat później myślę tak i o płatku śniegu, o wypiętrzającej się magmie, o rosnącej sośnie, oraz o rozwijającym się człowieku. - Tylko swobodny, nieskrępowany wzrost czegokolwiek, kogokolwiek doprowadza do powstania piękna. 2018r. (to moje uogólnienie zasady najmniejszego działania Hamiltona, zasady wariacyjnej) To wszystko spinam myślą założyciela karate kyokushin, które trenuję. "Ludzkie życie nabiera blasku i siły tylko wtedy, kiedy się je poleruje i utwardza." - Masutatsu Oyama – plus mój dopisek: „Z własnego wyboru”. Tak więc marzę, aby d...